sobota, 28 października 2017

Nadrabiamy zaległości

To karygodne z mojej strony, ze na blogu nic nie pojawiło się od miesiąca. Pewnie Czytelnicy w wieku szkolnym wiedzą, że październik jest miesiącem konkursów przedmiotowych. Nie byłabym sobą, gdybym nie wystartowała w kilku z nich...no i musze się pouczyć jeszcze więcej :P
W październiku nieco się u nas pozmieniało. Byliśmy częstymi gośćmi u weterynarza, ale na szczęście wychodzi na to, że pieseczki zdrowe. Wnioski? Lava wymaga niewielkiego zabiegu, a Beo tu głuptas :P

wtorek, 26 września 2017

Pół roku na świecie

Trudno mi uwierzyć, że wczoraj Beot skończył 6 miesięcy.
Nie wierzę, że chodzi po ziemi już PÓŁ ROKU. Rok temu nie miałam nawet zielonego światła na Psa Nr 2, a teraz mam Synusia ...
Jest narozkoszniejszą istotą świata, moim wesołym brykającym kucyczkiem. Zdarza mu się przebywać we własnym świecie pełnym tęcz i jednorożców. Potrafi wgapiać się we mnie rozmarzonymi oczkami i prosić o więcej miłości
Bywa też wkurzającym gnomem (wtedy ma smocze oczyska), ale mamy lekarstwo na gnomowanie i jest już coraz lepiej
Wywrócił moje życie do góry nogami, od kwietnia mój świat jest tysiąc razy lepszy (myślałam, że to niemożliwe - a jednak!).
Ma motorek w zadku i wielki komputer w tej słodkiej łepetynie. Potrafi z prędkością światła teleportować się w inne miejsce, w którym jest ręka do głaskania/zabawka/jedzenie. Mam nadzieję, że za rok zadebiutujemy z jakimś frizbifilmikiem, teraz trochę letnich pląsów i sztuczek.
Na filmik załapała się też Lava, która wszystkie polecenia wykonuje ostatnio tysiąc razy szybciej o dokładniej - magia (w styczniu pojawi się zatem urodzinowa produkcja )!



poniedziałek, 18 września 2017

Obroże LED Dog Fantasy - recenzja

To pierwsza recenzja, jaką piszę na bloga, więc musicie wybaczyć mi ewentualne niedopatrzenia ;)
Spacery po ciemku nigdy nie były dla mnie problemem, kiedy miałam tylko Lavę. Zawsze trzyma się blisko mnie i nie porusza się z prędkością małej torpedki ;) Wystarczy podążać za nią latarką, chociaż i ta nie jest konieczna. Dodatkowym atutem jest fakt, że ma jasne futerko!
Teraz ciemność zaczęła być problematyczna, bo nie dość, że musze kontrolować dwie siqupy, to jeszcze Bejusz ma torpedkę w zadku, więc to, że przed sekundą był obok mnie nie znaczy, że nie odżywia się teraz czymś podejrzanym w krzakach! Latarka troszkę pomaga, ale wciąż trzeba nią kontrolować dwa zwierzaki, które nie zwiedzają okolicy razem.